Samsung Galaxy Note 10 – jak sprawdza się nowy flagowiec? Czy warto go kupić?

11-12-2019

Pierwsze egzemplarze małej wersji nowego flagowca od Samsunga trafiły już do swoich właścicieli. Opinii na temat tego smartfona jest równie wiele co filmów z jego recenzją. Jak się sprawdza, jak wypada na tle konkurencji i czy warto go kupić?

Galaxy Note 10 to stosunkowo kompaktowy smartfon kompatybilny z rysikiem S Pen. Smartfon pracuje na procesorze Samsung Exynos 9825 i grafice Mali-G76 MP12. Dysponuje 8 GB pamięci RAM oraz 256 GB pamięci wewnętrznej na dane użytkownika. Ekran nowego flagowca Koreańczyków ma przekątną 6,3’’ i rozdzielczość 2280x1080, czyli zaledwie FHD+. To panel typu Dynamic Super Amoled. Smartfon ma w sobie kilka zaskakujących niespodzianek, ale nie brakuje mu też wad. O tym wszystkim – już za chwilę.

Samsung Galaxy Note 10 – wydajność

W kwestii wydajności z pewnością należy odnotować, że Koreańczycy zdecydowali się umieścić w europejskiej wersji tego smartfona swój autorski procesor. Chociażby w Stanach Zjednoczonych Samsunga Galaxy Note 10 można kupić z jednostką od Qualcomma. Exynos 9825 nie pozostawia jednak nic do życzenia, bo również zapewnia dużą moc obliczeniową. W teście Antutu Samsung Galaxy Note 10 osiąga około 360 000 punktów. Jest tym samym wydajniejszy niż 97% urządzeń.

O wydajności decyduje też ilość pamięci RAM na pokładzie smartfona. Jak już wspomniano, znajdziemy tutaj 8 GB, co wydaje się być wystarczającą ilością. Smartfon otwiera prawie wszystkie aplikacje w mgnieniu oka, a już włączone długo pozostają w jego pamięci chwilowej. Znów można jednak zauważyć, że tańszy i starszy Galaxy S10 oferuje dokładnie to samo, więc producent nie wykazał się żadną innowacyjnością. Szkoda.

Ekran i jedyny w swoim rodzaju S Pen

Chociaż ekran w nowym flagowcu z linii Note jest duży (6,3’’ przekątnej), smartfon zaskakująco dobrze leży w dłoni. Z pewnością należy pochwalić zagospodarowanie przestrzeni na froncie – ekran pokrywa aż 90,9% przodu. Niektórym może się jednak nie spodobać sposób, w jaki umiejscowiono aparat do selfie. Umieszczono go w okrągłym, niewielkim wycięciu na środku górnej krawędzi. Pierwsze recenzje nie wspominają nic o jakichkolwiek niedogodnościach, ale nie jest to zapewne tak komfortowe jak chociażby w Xiaomi Mi 9T Pro (w którym to aparat wysuwa się z górnej krawędzi).

Rysik S Pen, który jest nieodłączną częścią zestawu Galaxy Note 10, został lekko zmodyfikowany względem poprzedniej wersji. Teraz jest to akcesorium wyposażone we własną baterię, co z punktu wygody użytkowania jest w teorii minusem. Sprzęt ładuje się jednak niezwykle szybko, a oferuje dodatkowe funkcje. Umieszczono w nim sześcioosiowy żyroskop i akcelerometr, które umożliwiają jego dodatkowe wykorzystanie. Pierwsi użytkownicy chwalą sobie możliwość nawigowania pomiędzy zdjęciami w galerii albo przełączenie pomiędzy trybami aparatu. To duży plus, że Samsung eksperymentuje i dodaje nowe funkcje do tak prostego gadżetu jak rysik, podczas gdy Apple wciąż oferuje tylko cyfrowy ołówek.

Są cztery świetne aparaty… ale mogło być lepiej

Wydawałoby się, że na zaplecze fotograficzne nowego flagowca nie można narzekać. Na pokładzie smartfona znalazły się wszystkie najpotrzebniejsze rodzaje obiektywów. Note 10 został wyposażony w świetny obiektyw główny o zmiennej przysłonie (f/1.5-2.4) z OIS oraz dobrym autofocusem, obiektyw szerokokątny oraz teleobiektyw (również z OIS). Na froncie umieszczono aparat do selfie w postaci obiektywu szerokokątnego o jasności f/2.2. Brzmi świetnie? Owszem, ale smartfony producenta zaprezentowane w lutym dowodzą, że może być lepiej.

Zarówno Galaxy S10 jak i Galaxy S10+ oferowały bardzo podobne zestawy obiektywów. Różnice, choć nieznaczne, występowały. Obydwa starsze modele mają delikatnie szerszy obiektyw szerokokątny (27 vs. 26 mm). Idąc dalej można zauważyć, że modele sygnowane literą S oferują jaśniejszy obiektyw przedni (f/1.9 vs. f/2.2). Co więcej, Samsung Galaxy S10 Plus dysponuje z przodu nie jednym, a dwoma sensorami. Ten dodatkowy to sensor głębi, który odpowiada za bardziej efektowne i umiejętne rozmycie tła na zdjęciach portretowych. Trzeba tu przypomnieć, że najtańsza konfiguracja Galaxy S10 Plus kosztuje tyle samo lub nawet mniej co najtańszy Note 10. Dlaczego za podobne pieniądze otrzymujemy więc mniej?

Największe zalety Galaxy Note 10

O nowym Note 10 można by mówić długo. Czy da się jednak krótko podsumować dobre i złe zagrania Koreańczyków? Smartfon nie jest czarno-biały i taka analiza nie należy do najłatwiejszych, ale można spróbować. Jakie są więc największe zalety Samsunga Galaxy Note 10?

  • Duży ekran Super AMOLED w małej obudowie – Note 10 jest bez wątpienia jednym z najmniejszych urządzeń z tak dużym ekranem. Panel tego urządzenia jest zachwalany przez każdego, kto choć przez chwilę z nim obcował. Kolory są niezwykle dobrze odwzorowane i nasycone, czernie głębokie, a ogólne wrażenia z oglądania treści multimedialnych przyjemne. Na ogromną pochwałę zasługuje jasność wyświetlacza, która w trybie naturalnym wynosi 365 cd/m2, ale może zostać podbita aż do 510 cd/m2. Ekran jest czytelny nawet w dużym nasłonecznieniu.
  • Szybkie ładowanie – Choć nie powiedzieliśmy o nim jeszcze ani słowa, należy odnotować i pochwalić, że jest. Samsung Galaxy Note 10 ładuje się z mocą 25W. Użytkownik może też postawić na szybkie ładowanie bezprzewodowe o mocy 12 W. Co więcej, smartfon oferuje ładowanie zwrotne, czyli takie, dzięki któremu można podzielić się energią z innym urządzeniem, z mocą 9W. Skoro już o energii mowa – sama bateria nie jest najmocniejszą stroną tego smartfona, bo ma pojemność zaledwie 3500 mAh, ale dzięki dobrej optymalizacji systemu i zarządzania energią smartfon pracuje na niej cały dzień i nawet dłużej.

  • Bardzo dobre aparaty – Zdjęcia z Galaxy Note 10 są świetne. Fakt, smartfon mógłby oferować więcej, co już komentowaliśmy, ale biegu rzeki się nie zawróci – trudno. Wracając, znakomite jest również oprogramowanie aparatu, które ze względu na liczne tryby potrafi zdziałać cuda. Smartfon świetnie sprawdza się też w filmowaniu – to m. in. dzięki trybom slow motion, dźwiękowemu zoomowi oraz optycznej stabilizacji obrazu.
  • Rysik S Pen z żyroskopem i akcelerometrem – Wśród największych zalet Galaxy Note 10 nie można nie wymienić rysika S Pen, który umożliwia użytkownikom tworzenie odręcznych rysunków, notatek, Live Messages i korzystania z innych, świetnych funkcji. Dodatkowo, tym razem można wykorzystać rysik na inne, genialne sposoby.

Największe wady Galaxy Note 10

Chociaż Galaxy Note 10 zapowiadał się świetnie, obywatelski obowiązek każe też odkryć jego ciemną stronę. Ta istnieje, a stoją za nią liczne wady smartfona. Jakie?

  • Rozdzielczość ograniczona do FHD+ - Profesjonaliści, którzy kupują smartfony za kilka tysięcy złotych liczą na coś więcej niż tylko FHD+. Wyższa rozdzielczość może znaleźć swoje zastosowanie choćby w wirtualnej rzeczywistości. Tutaj tego nie doświadczymy.
  • Brak slotu na kartę pamięci – Nawet gdy smartfon oferuje bardzo wiele miejsca na dane użytkownika, slot na kartę pamięci może okazać się przydatny. Czy to jako miejsce na kopię zapasową, czy też jako sposób przenoszenia plików. Galaxy Note 10 nie wspiera tego rozwiązania, co w smartfonie z tej półki cenowej i tych gabarytów jest niezrozumiałe.
  • Brak gniazda mini Jack i przejściówki – Samsung Galaxy Note 9 oferował standardowe gniazdo Jack 3,5 mm. W tegorocznym smartfonie z rysikiem zabrakło tego rozwiązania. Chociaż światowe trendy przyzwyczaiły technologiczny świat do braku wspomnianego gniazda decyzja Samsunga wciąż rozczarowuje. Tym bardziej, że w zestawie ze smartfonem zabrakło przejściówki USB-C-Jack 3,5 mm.

  • Wysoka cena, niedociągnięcia w stosunku do Galaxy S10/S10+ - Chociaż Note 10 jest koszmarnie drogi, bywają aspekty, pod względem których tańszy Galaxy S10 lub S10+ jest lepszy lub bardziej opłacalny.

Co o Note 10 sądzą profesjonaliści?

Jeśli powyższa teoria nie jest wystarczająca do własnej oceny Samsunga Note 10, najłatwiej ocenić go dzięki testom wideo. Sieć pęka w szwach od filmowych recenzji tego smartfona. Szczególnie polecamy film Marquesa Brownlee, który punktuje niedociągnięcia w stosunku do innych smartfonów. Ocenia telefon przez pryzmat ceny, co przy tak wysokich kwotach z pewnością ma sens.

https://www.youtube.com/watch?v=pyldH6sefTQ

Czytając o nowym Note 10, bawiąc się nim i oglądając recenzje i testy przeprowadzane przez profesjonalistów można dojść do jednego wniosku. To świetny smartfon, z którego użytkowania nie da się być niezadowolonym. Głównym mankamentem jest jednak cena urządzenia, która nakazuje patrzeć na telefon bardziej krytycznie i wymagać od niego więcej. Wówczas okazuje się, że Samsung Note 10 niekoniecznie jest wart zakupu.