Wyciekły zdjęcia i parametry nowego Pixel 4 i 4 XL

28-08-2019

Smartfony od Google, producenta systemu Android, od zawsze ekscytują. Nie inaczej jest z modelami Pixel 4 i Pixel 4 XL, których pierwsze wizualizacje i przypuszczana specyfikacja są już w sieci.

Poprzednie generacje smartfonów Pixel przyzwyczaiły nas do wysokiej wydajności i świetnego zaplecza fotograficznego. Pozwala to oczekiwać od tych urządzeń najlepszych spośród dostępnych komponentów oraz zróżnicowanych obiektywów. W dobie technologii od smartfona oczekuje się jednak nie tylko płynności i dobrych zdjęć – przy rozbudowanej konkurencji liczymy też na innowacje. Czy Pixel 4 i Pixel 4XL przyniosą powiew świeżości? Czy zaskoczą i czy sprostają oczekiwaniom?

Pixel 4 i 4 XL z topowym procesorem

Sercem nowych smartfonów od Google będzie Snapdragon 855, czyli aktualnie najmocniejszy i najnowszy układ od Qualcomma. Będzie pracował wraz z 6GB pamięci RAM – przy czym należy zauważyć, że konkurencja oferuje więcej, bo nawet do 12 GB we flagowych modelach. Na pamięć użytkownika, według doniesień, będzie przeznaczone będzie 64 lub 128 GB, a to w dzisiejszych czasach przeciętna wartość.

Urządzenie ma pracować pod kontrolą czystego Androida Q, a producent obiecuje trzyletnie wsparcie i aktualizację. Brak autorskiej nakładki można uznawać za wadę, ale w praktyce jest to bardzo cenna cecha. Android w czystej wersji powinien śmigać na tych podzespołach niczym w najlepszych urządzeniach innych marek.

Pixel 4 i 4 XL będą ogromne

Moda na duże smartfony nieprzerwanie trwa. Względem swojego poprzednika Pixel 4 nieznacznie urósł. Będzie, prawdopodobnie, oferował ekran o przekątnej 5,6 cala o rozdzielczości FHD+, podczas gdy ekran w Pixelu 3 miał 5,5 cala. Droższy, Pixel 4XL, zostanie wyposażony w ekran o przekątnej 6,3 cala o rozdzielczości QHD+, a więc panel ten pozostanie niezmieniony.

Pogłoski donoszą, że wyświetlacze będą cechowały się odświeżaniem obrazu na poziomie 90 Hz. Na plus można jeszcze zaliczyć fakt, że w ekranie będzie ulokowany ultradźwiękowy skaner linii papilarnych, co w teorii miało uczynić ekran bezramkowym. To w rezultacie się nie uda, ponieważ Google postanowił wprowadzić w swoim smartfonie inną innowację wykorzystującą przestrzeń nad ekranem. Jaką?

Google Pixel z Project Soli

Amerykanie zapowiedzieli już oficjalnie, że najważniejszą nowością w Pixelu 4 i 4XL będzie rozwijany przez nich Project Soli. Prace nad tą technologią trwają już od pięciu lat, a wszystko wskazuje na to, że jest wreszcie gotowa aby ujrzeć światło dzienne. W nowych smartfonach będzie wykorzystywana do obsługi sterowania telefonu gestami, co też jest jej głównym przeznaczeniem.

Motion sens będzie pozwalało przełączyć piosenkę, zmienić jej głośność, włączyć drzemkę w budziku albo wyciszyć dzwonek telefonu. Wszystko to będzie możliwe dzięki licznym czujnikom rozpoznawania gestów i twarzy umieszczonych na froncie. Skoro już o twarzy mowa: Soli będzie też kluczowym elementem ulepszonego rozpoznawania i odblokowywania twarzą. Jaką przewagę ma w tej kwestii Project Soli nad standardowym rozpoznawaniem twarzy? Google obiecuje, że tym razem smartfon rozpozna właściciela bądź osobę uprawnioną w każdych warunkach oświetleniowych, bo czujniki działają prawie niezależnie od ilości dostarczanego światła.

Pixel 4 i Pixel 4 XL dostaną dwa aparaty

Jedną z rewolucyjnych zmian będzie w nowych Pixelach liczba obiektywów. Rozmaite źródła informują, że Google wyposaży swoje nowe smartfony w 2 aparaty. Główny sensor będzie miał 12 Mpix i OIS (czyli optyczną stabilizację obrazu). Drugim będzie sensor ToF, który wykrywa odległość od fotografowanego obiektu i pozwala m.in. efektownie rozmyć tło.

Należy jednak nadmienić, że istnieje jeszcze jedna możliwość – niektórzy twierdzą, że zamiast sensora głębi na pokładzie Pixela 4 i 4XL znajdzie się drugi aparat o matrycy 16 Mpix, który będzie wykorzystywał teleobiektyw z bezstratnym zoomem optycznym. Jeszcze inny, trzeci scenariusz, zakłada obecność wszystkich tych obiektywów, co było by w gruncie rzeczy najrozsądniejszym posunięciem.

Pixele 4 i 4 XL nie będą idealne

Chociaż wiele spekulacji kreuje w głowach fanów Google smartfony idealne, ani Google Pixel 4 ani Pixel 4 XL nie zapowiadają się na takowy. Wśród niedociągnięć można wymienić małą pojemność akumulatorów obu telefonów. To kolejno 2800 mAh w Pixelu 4 i 3700 mAh w Pixelu 4XL.

Szkoda również niewielkiej pojemności na dane użytkownika, która w telefonie za kilka tysięcy złotych mogłaby być bliższa 256 lub nawet 512 GB. Pamięć RAM też nie należy do najzasobniejszych.

Zmiany, które wymusiły nowy design

Pixel 3 i Pixel 3 XL nie wyróżniały się stylistycznie na rynku smartfonów. Nie mogły pochwalić się pełną bezbramkowością, a matowo-błyszczący tył nie był już niczym nowym. Modele z oznaczeniami 1, 2 oraz 3 kontynuowały wstępną wizję producenta. Pixel 4 i Pixel 4 XL zrywają z tymi założeniami na rzecz nowego designu. Z pewnością można nazwać go odważnym i nietypowym, lecz uznanie dla niego będzie zależało od własnego gustu.

Na froncie smartfona, zależnie od modelu, znajdzie się odpowiednio duży wyświetlacz ora ogromna, bardzo szeroka górna ramka. Znajdą się na niej wszystkie niezbędne do technologii Soli czujniki, głośnik, przednia kamera oraz sensory światła. Tył urządzenia będzie wykonany z jednolitego, błyszczącego tworzywa. Zapowiada się na to, że będą dostępne tylko dwie wersje kolorystyczne: czarna i biała. Na pokrywie nie znajdzie się wiele elementów: jedynie wyspa z aparatami oraz minimalistyczne logo producenta.

Kluczowy będzie jednak sposób ułożenia aparatów oraz sam wygląd wspomnianej wyspy. Pogłoski donoszą, że producent zastosuje rozwiązanie stylistyczne znane m.in. z Huawei Mate 20, czyli kwadratową wypukłą powierzchnię przeznaczoną na obiektywy i diodę LED. Tym razem znajdzie się to jednak w lewym górnym rogu smartfona, czyli tak, jak planowane jest to w nowych modelach Apple iPhone.

Czy Google Pixel 4 i 4XL będą opłacalnymi smartfonami? Czy innowacje przeważą nad niedociągnięciami? Okaże się już jesienią, na początku listopada.